EFEKTYWNOŚĆ ENERGETYCZNA

Efektywność energetyczna, Inteligentny budynek, Wszystkie artykuły

Co NIE jest złotym Gralem efektywności i optymalizacji energetycznej?

Efektywność energetyczna leży w rękach ludzi żyjących w poprzedniej epoce wierzących w techniczne zabobony

Mity efektywności energetycznej

Z pozycji praktyka obalamy mity i na temat tzw. złotych grali efektywności energetycznej jak Audytowanie, opomiarowanie, dekarbonizacja, certyfikacja, ESG, Nie-Inteligenta automatyka itp.  

Pierwszy przykład to inteligenta automatyka budynku, którą na końcu konfiguruje i obsługuje ***** . tzn. człowiek który myśli technicznymi zabobonami i nie ma najmniejszego interesu w redukcji zużycia energii.  Buhahaha inteligenta korekcja temperatury nawiewu od prognozy pogody mnie nie przechytrzy… wymuszę na wszelki wypadek na centrali wentylacyjnej zawór na „200%” otwarcia…  A harmonogram… a ano co to komu? Kiedyś nie było harmonogramów i było dobrze!  I myk ustawiam 30 godzin na dobę 8 dni w tygodniu… abstrakcyjne? Niestety takie są realia na tysiącach obiektów.

Dalej więcej o tym co nie przynosi redukcji zużycia energii – po to, aby tego unikać i wykorzystywać technologie. Zatem nie będzie tu „foliarstwa” choć tak mogłoby się zdawać. Będzie tylko praktyka i trochę satyry!  Jaki mam mandat, żeby się mądrzyć?  13 lat intensywnej praktyki w eksploatacji i efektywności energetycznej. Może nie jestem bystry i wiele osób branżowych jest mądrzejszych, ale jestem zaje***cie skuteczny.  Na każdym z budynków robię od 5% do 30% oszczędności – chyba coś tam mogę wiedzieć?

Dziennie w przeciętnym większym budynku jak galeria handlowa, fabryka, biurowiec można zaoszczędzić tyle energii co przeciętne mieszkanie zużyje w rok.  Jak to nie uzyskać? Poniżej tzw. złote grale efektywności energetycznej które podobno poprawiają efektywność i dlaczego mogą nie zadziałać:

 1.  Czy tym złotym Gralem jest opomiarowanie każdego obwodu, każdego urządzenia elektrycznego, każdej spłuczki w kibelku itp.?

To moje ulubione…. Jeszcze nigdy nie spotkałem licznika energii, który oszczędza energię! Można mieć opomiarowany każdy obwód, każdą żarówkę, każdy kibelek, ale nic to nie da samo z siebie! Jedynie interpretacja i wdrożenie mądrych działań może pomóc. Bezsensowny nadmiar liczników – np. dla każdej toalety to nawet w cyklu życia budynku karbonizują planetę swoją zbędnością.

2. „Inteligenta” Automatyka czy System Zarządzani Energią/ Budynkiem – BMS/EMS 

Zatem może automatyka inteligentnego budynku jak BMS (Building Managment System) to jest to co poprawia efektywność energetyczną? Podobnie jak z opomiarowaniem sama z siebie automatyka BMS nic nie daje – jest narzędziem. Bez umiejętnego użytkownika, który dba o dobre nastawy i wykrywa nieprawidłowości automatyka sama z siebie nic daje do efektywności. Fakt w dobrych rękach pomaga i to bardzo – tylko że dobrych rękach… (inaczej nie uzyskiwałbym tak dobrych efektów swoich działań). Kojenia spraw nawet jak jest rzekomo inteligentny „BMS” to może być tak spartaczony, że ze zaprzepaści wiele możliwości optymalizacji

3. Czy wymiana instalacji i urządzeń na efektywne energetycznie poprawi efektowność energetyczną? 

Wymusić praca w nieefektywny zakresie można tak samo na starym i nowym urządzeniu…

Same z siebie efektywniejsze energetycznie urządzania nie poprawiają efektywności – mogą używać tyle samo a nawet więcej energii niż stare. Efekt uzyskamy tylko wtedy, kiedy jest to wymiana i eksploatacja jest „z głową”.  Rozumie, że jest urządzania/instalacje są dobrze, zaprojektowane/wykonane i przed wszystkich prawidłowo użytkowane.

4. Może modernizacja nowy projekt i wizja architekta i dużo pieniędzy wydajne na instalacje i sprzęt zapewnią optymalizację energetyczną?

Szczególnie w Państwowych inwestycja to jest spotykane, gdzie nowoczesne budynki zużywają… więcej energii a to dlatego że jest więcej urządzeń, które można źle wykorzystać…

Optymalizacja przez modernizacje to tylko pobożne życzenia, gdzie po drodze stoją wykonawcy, programiści i eksploatujący. 1-2 z tych etapów wystarczy spartaczyć, aby obniżyć efektywność energetyczną. W praktyce nie jeden supernowoczesny budynek zużywał więcej energii i generował większy ślad węglowy niż starsze prostsze budynki dobrze wykonane i zarządzane. 

Przykład spartaczenia w projekcie mamy setki regulatorów zmiennego przepływu które na końcu będą zaprogramowane jako regulatory stałego przepływu XD widziałem 2 topowe biurowce Warszawie z takim podejściem😉

Do tego dochodzą szemrane konotacje projektantów z producentami i projekty   Kopiuj/Wklej, ale o tym innym razem.

5. Może jakiś inteligentny system zarządzania Węzłem Ciepła na sieciach neuronowych?

I tak i nie…. – W przydatku, kiedy obiekt jak biurowiec czy galeria posiada sterowalne odbiory to za zbyt dużo nie obniżanie/optymalizowania parametrów pracy węzła ciepła.
Trochę bardzo hiperbolicznie to jakby optymalizować zużycie benzyny optymalizując dystrybutor a nie spalenie w samochodach.

Powoduje to zwiększone otwarcie zaworów na nagrzewnicach, które i tak musza uzyskać odpowiednia temperaturę – Oderwanie węzła ciepła od zarzadzania instalacjami jest częściowo bez sensu (co najwyżej daje częściowe efekty jak np. ¼ efektów, gdy połączymy optymalizacje z odbiorami.

Jednak takie inteligentne systemy zarządzania samym ciepłem mają duży sens, gdzie odbiory są pasywne jak grzejniki. Czyli sprawdzi się bardziej w starszych i prostszych obiektach jak administracja publiczna, szkoły, gdzie grzejniki są rozkręcona mną 100% 24h.  w obiektach. Co nie zmienia faktu ze umiejętnie ustawiając i dbając o nastawy w sterowniku węzła ciepła można byłoby uzyskać połowę a nawet 2/3 tego efektu – Oczywiście trzeba tego pilnować i chcieć…. Hmmmm to właśnie ten Złoty Gral…, ale ciii…,

6. To może certyfikacja BREAM, LEED, WELL?

Jak używamy certyfikatów tylko celach marketingowych to wszytko kant koła, tylko będą karbonizowały planetę.

Jest wiele elementów dobrych w certyfikacjach (np. jakość materiałów wykończeniowych itp.). Jednak certyfikacja średnio wpływają na efektywność w eksploatacji, redukcje śladu węglowego albo nawet czasem go zwiększają. Zwiększenie śladu węglowego rozumie, poprzez instalowanie wielu gadżetów które później zazwyczaj nie są używane (chociaż mogłyby).

Wniosek: Najlepsze gadżety nie przynoszą pożytku, kiedy nie są wykorzystywane.

Jednak trzeba przyznać, że ostatnio re-certyfikacje uwzględniają trochę średnie zużycie za lata poprzednie. To trochę wyrównywanie do średnie, ale w największym stopniu motywuje budynki do redukcji zużycia.

7. A może efektywny Facility Management, gdzie w umowie jest są zapisane dbanie o efektywność energetyczną.

Największa ściema i tak na końcu w 90% przypadków będzie najtańszy Technik wykonywał zdania reszta to marketing, garsonki, krawaciarze i inne korporacyjne mambo dżambo oderwane od rzeczywistości.

O ile krytyczna dla efektywności jest prawidłowa eksploatacja urządzeń to w praktyce…… Łooooooooo tu jedna z największych ściem na rynku bo i tak na końcu na obsługę idą ochłapy. Praktycznieje wszystkie firmy na rynku mają wypisane jakie są Energy Efficiency i są zieleńsi od brytyjskiej zieloni wyścigowej.  A w praktyce pieniądze idą na marketing, prezesów, zagranicznych mocodawców, HR, śliczne panie w garsonkach od ESG, DEI, LGBT, LPG  konsultantów, itp. A na końcu dla techników zostają resztki, za które ktokolwiek może przyjść do pracy.  Wkrętak w rękę i utrzymuj budynek. Taki człowiekiem poza brakiem wiedzy i kompetencji ma w interesie mieć święty spokój.  Zrobi tyle dla efektywności co mu ktoś karze i to bezrefleksyjnie lub na podstawie zabobonów z poprzedniej epoki.

Oczywiście są wyjątki i nie jest to regułą, sam zaczynałem z tego poziomu i się starałem i spotykam często lepszych od siebie fachowców (w konkretnych zagadnieniach). Jednak co do zasady system wpiera pasywność i przeciętność: Technik jak coś pójdzie dobrze co najwyżej może dostanie pochwałę a o nagrodzie zapomnij – ale niemal na pewno będzie miał nieprzyjemności z każdego nieudanego działania.  
A co będę narzekał dzięki temu mam lepsze wyniki;) Tyle nie pisałbym  tego gdybym nie zależało by to zmieniać. 

 

8. może audyt efektywności energetycznej, audyt energetyczny itp.?

Audyt na audycie i kapelusz z audytów też można zrobić… Tyle warte robione po taniości audyty z chata GPT czy oderwanych od rzeczywistości studeto-stazystów korzystających z chata GPT.

Obowiązkowe audyty to zazwyczaj wirtualne audyty na papierze.  Zmuszanie firm do efektywności kijem – czyli przepisami jest trochę bez sensu. Firmy tylko tracą pieniądze, na rzecz firm audytorskich. Te audyty robią w dużej mierze studenci czy ludzie oderwani od realiów eksploatacji – masę audytów wyglądają jakby wyszły spod jakiegoś asystenta AI (np. chat GPT).   Ale co się dziwić, kiedy kryterium wyboru jest cena a firma nie prawdziwej chęci poprawy.

Oczywiście audyt mogą być dobre i czaszami są, ale czego spodziewać, kiedy ktoś jest do tego zmuszony…

 

Brak odpowiednej kadry technicznej przy wprowadzaniu efektywności energetycznej

Rozwiązanie:

Narzekam, że nie działa a w sumie wszytko co napisałem ma dobre intencje i szczytne cele i może działać!  Wszystko może być dobre, ale wyłącznie z prawdziwą chęcią poprawy efektywności i otwartą głową…. To jak z nożem, który może służyć do krojenia chleb jak i do napadu…

Jaki jest Złoty Gral, czyli ostateczne rozwiązanie kwestii poprawy efektywności???!!!

Trochę filozoficznie, ale jako inżynier twierdze, że wszystko zaczyna się w naszych głowach i tam siedzi problem efektywności…. Technikalia i inne mambo dżambo to tylko droga i narzędzia a wszystko zaczyna się w głowie… Abstrakcja? Właśnie wcześniej wykazałem jak w praktyce jest zabijane każde dobre narzędzie poprawy efektywności energetycznej.

Zatem co zrobić, aby zmienić nasze myślenie?  Nie jest łatwo… Ale można próbować:

  • Na pewno pomaga metoda marchewki. Tzn. oszczędzanie musi opłacać a ludzie, którzy tym się zajmują powinni coś z tego mieć ($$$ i wyróżnienia) a nie być karani jak wystąpi najmniejszy problem lub nawet podejrzenie.
  • Deregulacja norm i przepisów – niestety ludzie mają zryte głowy normami przepisami, które pomimo dobrych intencji są ślepo egzekwowane nawet, pomimo kiedy nie maja sensu w konkretnym przypadku
  • Propaganda efektywności – Mówi się, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawda, a dlaczego tego nie odwrócić? Właśnie to robię – lobbuje efektywność pokazuje, gdzie są problemy który trzeba rozwiązywać. Niestety na razie instytucje publiczne nie są przykładem efektywności, Marzę o tym, aby to urzędnicy będą szanowali każda złotówkę ich pracodawców, czyli nas podatników…Naszym obowiązkiem jest tego wymagać😉
  • Dzieci – dzieci efektywność i odpowiedzialność za zasoby (oraz sprzątnie po sobie, szacunek dla pracy itp.) powinno być wpajana w szkołach. To co w szkołach dzieci się nauczą co będzie promieniowało przez dorastające dzieci na rodziców 
(Visited 22 times, 22 visits today)

Zostaw swój komentarz